Kłodzko - moje rodzinne miasto

Kłodzko

Wspomnienia z lat 50-tych

Most św. Jana z widokiem na kościół Franciszkanów


Kłodzko. Centrum malowniczej kotliny w Sudetach. Dla mnie najpiękniejsze miasto w Polsce. Tutaj się urodziłem i spędziłem pierwszych 10 lat mojego dzieciństwa. Lat radosnych i beztroskich, do których chętnie wracam pamięcią. Często odwiedzam Kłodzko. Jak przysłowiowego ptaka instynkt ciągnie mnie do rodzinnego gniazda. Przez lata to miasto bardzo się zmieniło, niestety na niekorzyść. Nie jest już takie piękne jak dawniej. Ale to są skutki "postępu cywilazycyjnego". Wolę tamto dawne Kłodzko, kameralne, spokojne bez szpetnej PRL-owskiej architektury, otoczone zielonymi niezabudowanymi wzgórzami, z uliczkami pełnymi renesansowych kamieniczek, po których nie zostało już śladu. Najwieszą szkodę wyrządził miastu tak zwany "okres poczucia tymczasowości", niepewności co do losów "Ziem Wyzyskanych", kiedy to eksploatowano w sposób rabunkowy poniemieckie dobra nie dbając o ich konserwację. Gdy się opamiętano wiele zabytków nadawało się już tylko do rozbiórki. Taki sam los spotkał większość miasteczek sudeckich.

Widok miasta z mostu pieszego przy ul. Malczewskiego


Lubię to miasto. Znam każdy jego zakątek. Jestem związany z nim sercem i duszą. Tutaj upłynęły najwspanialsze lata mojego dzieciństwa. Zawsze w czasie odwiedzin obchodzę miejsca swoich zabaw i szlaki "wędrówek" z dziecięcych lat. Ciekawy świata i wszystkiego co nowe i nieznane już od wczesnego okresu życia uprawiałem swoją "dziecięcą turystykę". Przemierzałem wiele kilometrów po Kłodzku i jego okolicach. W ogóle wtedy więcej się chodziło niż dzisiaj a świat był spokojnieszy i bezpieczniejszy. Wiele czasu spędzałem nad rzeką Nysą. W tym czasie była ona bardzo czysta, pełna raków i różnorodnych ryb.



Ulica Podgórna. Niczym się nie wyróżniająca ale mi najbliższa. W jednej z tych kamienic urodziłem się i mieszkałem przez pierwszych dziesięć lat życia. Od tamtego czasu nastąpiły tu duże zmiany. Ulica została w dużym stopniu pozbawiona zieleni, przydomowych ogródków, parkanów i metalowych balustrad. Pewnie rozkradziono je na złom. Wyburzono wiele popadłych w ruinę domów. Kamienice obłażą z tynków. Ulica jest zarośnięta chwastami i zaniedbana.


Kościół Farny Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Miejsce mojego chrztu, nauki religii i Pierwszej Komuni Świętej. Światynia ta jest niewątpliwie najwspanialszym obiektem sakralnym Kłodzka. Ta trzynawowa bazylika o gotyckim rodowodzie w swej obecnej postaci pochodzi z XIV-XVI wieku. Kościół po przejęciu go w XVII wieku przez Jezuitów otrzymał wspaniały gotycki wystrój. Ołtarz główny marmurowy i stiukowy jest dziełem K. Tauscha, wybitnego architekta epoki baroku. Pod bogato zdobionym baldachimem skupia uwagę rzeźbiona w cedrowym drzewie gotycka figurka Pięknej Madonny Kłodzkiej z XIV wieku. Z zabudowaniami kościelnymi wiąże się kompleks dawnego kolegium Jezuitów z ładną fasadą i podcieniami.


Kaplica pośmiertna jak wiele arcydzieł mieszczących się w Kościele Farnym Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny pozwala podziwiać kunszt mistrzów z okresu gotyku i baroku. Na uwagę zasługują też: pomnik arcbiskupa praskiego Arnosta, fundatora kościoła, gotycka rzeźba Madonny z Czyżykiem, osłonięta pięknie kutą kratą, bogato rzeźbiona w lipowym drewnie ambona dzieło znakomitego rzeźbiarza z Lądka Micjała Klahra, reliefy ze scenami z życia proroków, wspaniale rzeźbione ławy, konfesninały i dekoracja chóru organowego dzieło warsztatu Michała Klahra, chrzcielnica gotycka z ozdobną kutą kratą.


Szkoła Podstawowa nr 1 przy ul. Zawiszy Czarnego. W tej "siedmioklasowej budzie" rozpocząłem swoją edukację szkolną. Chodziłem do niej tylko przez jeden rok. Szkoła pracowała na dwie zmiany i "pękała w szwach". Ze względu na przepełnienie zapadła decyzja o przeniesieniu cześci uczniów do nowej szkoły, na którą adaptowano (o zgrozo) zabytkowy barokowy budynk dawnego konwiktu jezuickiego z przełomu XVII i XVIII wieku. Ja także trafiłem do tej nowej szkoły.


Od drugiej klasy kontynuowałem naukę w Szkole Podstawowej nr 3 mieszczącej się w tym oto budynku dawnego konwiktu jezuickiego przy ul. Ignacego Łukasiewicza. Po zlikwidowaniu szkoły w latach 1976-1986 dokonano kolejnej adaptacji budowli ale tym razem (na szczęście) na cele muzealne przywracając jej pierwotny układ i wystrój architektoniczny. Aktualnie budynek ten jest siedzibą Muzeum Ziemi Kłodzkiej.


Prawda, że piękna sala. Aktualnie biblioteka Muzeum Ziemi Kłodzkiej. Dawniej refektarz kiedy budynkiem tym władali Ojcowie Jezuici. Aż trudno sobie wyobrazić, że w czasach kiedy mieściła się tu szkoła, do której uczęszczałem, pomieszczenie to pełniło rolę sali gimnastycznej. Na szczęście po okresie "ideologicznie słusznych decyzji" przywrócono jej dawną świetność.


Młynówka. Lewe ramię Nysy Kłodzkiej. Razem z głównym korytem rzeki otacza teren dawnego podgrodzia zwany "Wyspą Piasek". Płynie wzdłuż kamiennych murów obronnych otaczających staromiejską dzielnicę stanowiąc naturalną fosę. Obecnie zachowały się niewielkie fragmenty tych murów gdyż znaczna ich część uległa rozbiórce . Nad Młynówką wznosi się gotycki trójprzęsłowy, kamienny, pochodzący z 1390 roku Most św. Jana (tzw. Most Wita Stwosza) określany przez niektórych miniaturą słynnego mostu Karola w Pradze. Jest on ozdobiony sześcioma barokowymi figurami wotywnymi. Most ten prowadzi prosto na barokowy kościół Matki Boskiej Różańcowej i klasztor Franciszkanów.




Widok miasta z mostu na Nysie na ul. Matejki


O Kłodzku i jego okolicach można by pisać nieskończenie. To pięknie położone nad Nysą Kłodzką miasto ma wiele zabytków i ciekawych obiektów. W Internecie można znaleźć na ich temat dużo interesujących witryn. Osobiście oglądam strony o dawnym Kłodzku. Szczególnie polecam serwis (Dawne Kłodzko) zawierający stare fotografie dawnego Kłodzka oraz ciekawostki i sporo informacji o dawnych wydarzeniach.